[No niech wam będzie... wróciłam xD
]
|2006-06-14(^)16:15:46(^)By Akira|
|Skomentuj tak jak inni (3)(^)skomentuj|
... i właśnie objadam sie chipsami :P nie ma to jak niezdrowa żywność... :P
Powiem wam że w Londynie było przesuperancko! Tam jest po prostu inny świat... taki... niepolski xD dziwne, nie? No ale dużoby tu opowiadać co zwiedziliśmy... najważniejsze miejsca to były Muzeum figur woskowych Madame Tessaud (czy jakoś tak to sie pisało), London Eye, China Town xD ... i prom płynący w stronę Londynu (mniejsza z tym co tam sie działo, ale wesoło było xD) no tak... jeszcze jedno ważne miejsce to domek w którym mieszkałam z Olką i Kaśką... mieszkałyśmy u jakiejś hinduski chyba... Cindy miała na imię i bała się ślimaków w skorupce xD (tych żywych ofc)... ja mieszkałam sama w pokoiku ( :( ) a dziewczyny razem, w pokoju obok... więcej mi się o tym nie chce pisać... ale jak ładnie poprosicie to wstawie jakieś fotki ;)
a teraz odnośnie koniowatych... tu jest zazazazazajebiście!!!! Ostatnio jeździłam na Karibie (w niedziele i wczoraj) na ujeżdżalni to jej 2 i 3 raz :) w niedziele też pojechałam w teren na... bodajże 4-ro latku Kantonie... w galopie się chłopak wyszalał, ale nie spadłam.. o nie... co to to nie ;) mnie się tak łatwo nie pozbędzie ;). A teraz odnośnie Kariby... młoda ma strasznie słabą kondychę ale to jest wytłumaczalne tym że b. żadko chodzi pod siodłem (max 1 raz we tyg) teraz marcin stara się to zmienić. Za pierwszym razem (czyli jej 2gi raz tyle ze pierwszy z pełną gamą ćwiczeń) mała bardzo się bała... jak była troche dalej od koni to leciała galopem i strzelała barana za baranem... ale się mnie nie pozbyła w ten sposób... chodzi całkiem fajnie, już tak się nie kołysze na boki w kłusie (chyba ze sie przyzwyczaiłam ;)), niepotrzebnie się obawiałam jej reakcji na galop... o dziwo szła spokonie, z dosyć dużym odstępem i ładnie kręciła zakręty... miałą tylko problem z zagalopowaniem na prawą nóżkę... ale ogólnie to spoko... Marcin kazal mi raz skoczyć ok 50 cm krzyżaka... Karibka się bała, ale "przeskoczyła"... dlaczego w ""? dlatego bo przerzuciła przednie nóżki przeszła kawałek i przerzuciła tylne :D ale jej wybaczam, bo tak naprawde nie powinna jeszcze skakać (nie mój koń więc nie mam tu wiele do gadania)... wczoraj tez tak było tyle że już tak nie szalała :) jak poprosicie to też wstawię jej jakieś fotki ;)
Koniec roku szkolnego zbliża się ogromniastymi krokamii!!!! coś jeszcze też ale dowiecie się po tym fakcie ;)... średnia 4,31 więc jestem bardzoi zadowolona xD dzisiaj przyszły wyniki z egzaminu i w sumie mam 77 pkt... 40 z maty i 37 z humana :) więc superowo :)
tak więc na razie kończę to coś bez ładu i składu ;) SAJONARA
P.S. Dziś przytrzasnęłam sobie palucha wskazującego i mnie boli :( i na klawiaturze nim nie stukam więc mi troche truno :P przeżyję :P